Afera szpitalna KO przekreśliła marzenia PSL? Pełczyńska-Nałęcz stawia twarde weto

Szpital Południowy, zarządzany przez stołeczny samorząd stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych placówek w Polsce po ujawnieniu informacji o specjalnym traktowaniu prominentnych działaczy partyjnych Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodzin. Według doniesień, osoby te miały być przyjmowane poza kolejnością i z pominięciem standardowych procedur SOR-u.
„Układ zamknięty" w Warszawie
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w swoim wpisie na platformie X bezpośrednio uderzyła w Koalicję Obywatelską, wskazując, że placówka jest nadzorowana przez wiceprezydentów miasta, w którym od dwóch dekad rządzi ta sama ekipa polityczna. Zdaniem minister, patologia ta jest wynikiem funkcjonowania Warszawy jako „układu zamkniętego grupy trzymającej władzę".
Reakcja szefowej Polski 2050 na doniesienia ze stolicy odnosi się do debaty o kształcie polskiego samorządu. Formacja Szymona Hołowni ogłosiła, że w obliczu takich nadużyć nie poprze odejścia od zasady dwukadencyjności dla prezydentów miast.
Czym jest dwukadencyjność?
Zasada dwukadencyjności, której utrzymania domaga się Polska 2050, została wprowadzona w polskim prawie w 2018 roku. Ogranicza ona możliwość pełnienia funkcji włodarza (wójta, burmistrza, prezydenta miasta) do maksymalnie dwóch następujących po sobie kadencji. Jednocześnie wydłużono wówczas czas trwania jednej kadencji z czterech do pięciu lat.
Decyzja Polski 2050 o postawieniu weta wobec zmian w tym zakresie może stać się nowym punktem zapalnym w relacjach wewnątrz koalicji rządzącej. Postawa ugrupowania, na którego czele stoi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz może być przeszkodą do zrealizowania planu, za którym lobbuje Polskie Stronnictwo Ludowe. Partia Władysława Kosiniaka-Kamysza od dłuższego czasu zabiega o zniesienie ograniczenia kandydowania samorządowców, argumentując, że obecne przepisy ograniczają mieszkańcom swobodę wyboru.
Przeciwnicy proponowanych przez ludowców zmian widzą w tym jednak próbę przedłużenia „zatrudnienia” dla członków swoich partii. Podkreślają również, że bez dwukadencyjności mieszkańcy staną się ofiarami powiązań i układów działających w poszczególnych regionach Polski.
źr. wPolsce24 za X/@Kpelczynska











